16.08.2008Zaprezentowany wczoraj na placu przed słupskim ratuszem spektakl "Amadeusz" to przykład totalnego bezguścia, na które zmarnowano publiczne pieniądze.

MoĹźliwe, Ĺźe nie moĹźesz zobaczyÄ tej strony, poniewaĹź
SprĂłbuj jednej z nastÄpujÄ cych stron:
JeĹli problem siÄ powtarza, skontaktuj siÄ z administratorem witryny.
Nie znaleziono komponentu
Do zdarzenia doszło w środę rano w kompleksie garaży przy ul. Poniatowskiego w Słupsku. Pod garaż rowerem zajechał 76-letni słupszczanin. Z garażu „wystawił” swojego Fiata 126 p. Chciał pojechać „maluchem” załatwić kilka spraw. Kiedy do garażu wstawiał rower nagle został zaatakowany od tyłu przez dwóch mężczyzn.
- Jeden ze sprawców ręką zasłonił usta pokrzywdzonego i przewrócił go na ziemię - mówi nadkom. Jacek Bujarski, rzecznik prasowy słupskiej policji. - Nnapastnicy zaczęli bić pięściami i kopać leżącego po całym ciele. Jakby tego było mało uderzyli go kilka razy metalowym łomem. 76-latek doznał wstrząśnienia mózgu, licznych obrażeń głowy i dłoni. Został przewieziony do szpitala.
Sprawcy wykorzystując bezbronność pokrzywdzonego wsiedli do Fiata 126 p i odjechali. Policję powiadomił jeden z przechodniów poproszony przez pokrzywdzonego o pomoc. Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania napastników i skradzionego „malucha”. Zostali dostrzeżeni w Siemianicach przez policyjny patro, ktory rozpoczął pościg.
- Zdesperowani przestępcy zajeżdżali drogę policjantom, zmuszali jadących z przeciwka do zjechania do rowu. Po krótkim pościgu uciekinierzy zostali zatrzymani przez kryminalnych. Napastnicy jeszcze po zatrzymaniu samochodu próbowali uciekać i rzucali w goniących ich policjantów kłodami drewna. Policjanci jednak obezwładnili ich i zatrzymali - dodaje Bujarski.
Sprawcami tego brutalnego rozboju okazali się 31-letni Daniel Sz. i 20-letni Tomasz M. z okolic Słupska. Obaj zostali osadzeni w policyjnym areszcie.