Podwórka w końcu dla mieszkańców?

Komentarze: 2
Może zieleń, a może plac zabaw, a może parking...
Dziś o godzinie 11.30, w jednym z podwórek przy ulicy Żeromskiego odbyła się konferencja prasowa Zbigniewa Konwińskiego, kandydata na urząd Prezydenta Miasta Słupska. Podczas kilkuminutowego wystąpienia pan Konwiński mówił o problemie słabo zagospodarowanych osiedlowych podwórek.

Zaproponowane przez kandydata rozwiązanie polega na przekazywaniu podwórek wspólnotom w formie użyczenia. Ich sprzedaż w opinii pana Konwińskiego byłaby – ze względu na formalności – „technicznie” skomplikowana. Ponad to niezbędne byłoby namówienie właścicieli i właścicielek lokali na poniesienie kosztów zakupu podwórek.

Pomysł przekazywania podwórek do zagospodarowania przez wspólnoty mieszkaniowe nie jest nowy. Poświęcono mu ostatnie, czerwcowe spotkanie Kawiarenki Obywatelskiej. Przedstawiciele i przedstawicielki Urzędu Miejskiego, a także radne i radni dyskutowali na ten temat. Rozważano różne możliwości m.in. kwestię odsprzedania podwórek chętnym wspólnotom za symboliczne 5% ich wartości lub przekazanie w formie użyczenia. Zaznaczano, iż nie wszystkie podwórka będą mogły trafić w ręce mieszkańców. Niektóre z nich bowiem są położone na obszarze centrum miasta, gdzie takie rozwiązanie uniemożliwi wykorzystanie przestrzeni do pełnienia funkcji publicznych.

 

Poniżej zamieszczamy treść materiału przekazanego przez pana Zbigniewa Konwińskiego dziennikarzom:

"

Nasze podwórko

W okresie tzw. socjalizmu „władza" uważała, że własność prywatna jest zła, a jeśli już osoba fizyczna cokolwiek nabywa, to powinna mieć jak najmniej. Kierując się tą zasadą sprzedawano lokale mieszkalne „po obrysie", tzn. nabywca mieszkania stawał się właścicielem lokalu oraz współwłaścicielem gruntu pod budynkiem. Podwórka i ogródki przydomowe pozostawały własnością publiczną, likwidowano ogrodzenia i w efekcie powstawało wiele bezużytecznych terenów państwowych lub gminnych, czyli niczyich. Odbiło się to w końcu „czkawką" - po komunalizacji majątku państwowego gminom pozostały tereny, które nie miały żadnej praktycznej wartości - nie spełniały warunków, które muszą spełniać działki budowlane, więc nie można było ich sprzedać. Gmina była zmuszona utrzymywać te tereny w porządku a właściciele lokali nie mogli na nich nawet postawić ławeczki. A łatwo zauważyć na czym to gminne „utrzymywanie" polegało.

Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997r. o gospodarce nieruchomościami umożliwiła, co prawda, wspólnotom mieszkaniowym nabywanie przyległych terenów, nawet z dużą bonifikatą, ale gminni urzędnicy, wychowani w okresie minionym, robili wszystko, aby terenów nie sprzedawać.

Gmina może, i powinna, przekazywać podwórka wspólnotom mieszkaniowym w użyczenie. Mogłaby je wspólnotom także sprzedawać, ale byłoby to „technicznie" skomplikowane i wymagałoby przekonania właścicieli lokali by zechcieli za podwórka zapłacić. Należy wątpić, czy się na to zgodzą.

Przekazanie podwórek wspólnotom w użyczenie umożliwi ich zagospodarowanie bez kosztów obciążających gminę. Korzyści uzyskają także członkowie wspólnot - będą mogli stworzyć place zabaw dla dzieci, bezpieczne parkingi dla mieszkańców a także miejsca (ławeczki) gdzie będą się spotykać i integrować.

 

Zbigniew Konwiński

Komentarze

No cóż w pierwszym odruchu czytając uzasadnienie pana posła dla idei podwórka dla mieszkańców :wspólnot czy precyzując dla właścicieli lokali wydaję się ciekawą propozycją. Ale niestety tylko wydaje i niestety jest mało realna do zrealizowania i to w najbliższym czasie z prozaicznej przyczyny , braku środków ,a raczej chętnych do poniesienia kosztów w celu naprawy bałaganu prawnego , który pozostał po poprzednim systemie.W tej kwestii jestem zgodny z panem posłem,ale tylko w tym względzie.Cytując pana posła prawie się rozpłakałem nad wizją sielankowego krajobrazu ,,Przekazanie podwórek wspólnotom w użyczenie umożliwi ich zagospodarowanie bez kosztów obciążających gminę. Korzyści uzyskają także członkowie wspólnot - będą mogli stworzyć place zabaw dla dzieci, bezpieczne parkingi dla mieszkańców a także miejsca (ławeczki) gdzie będą się spotykać i integrować.''Panie pośle proszę zejść na ziemię i spróbować obiecywać coś co można zrealizować w niedługim czasie , a nie opowiadać bajek.Zycie wymaga od nas, a od polityków szczególnie, zwłaszcza ,że sprawuje pan zaszczytny mandat posła Rzeczypospolitej i pełni pan realny mandat ,za który pobiera nie małą dietę , aby podawać do publicznej wiadomości propozycje rozwiązań w oparciu o stan prawny i realny do przeprowadzenia.Bajki proszę opowiadać dzieciom , a nie obrażać inteligencji mieszkańców Słupska.

Do złośliwości nie będę się odnosił. Jednak krótka informacja - na gruncie obowiązującego prawa jest możliwe przekazanie w użyczenie wieloletnie podwórek wspólnotom mieszkaniowy. Jest to prostsze rozwiązanie niż sprzedaż nawet z 95% bonifikatą, bo na kupno muszą się zgodzić wszyscy członkowie wspólnoty, a przy użyczeniu wystarczy zgoda mieszkańców posiadających łącznie większość udziałów.
Na tym portalu jest też informacja o rozwiązaniu zastosowanym w Cieszynie.